Przy kremówce… o świętym…

0

            Sobota, w końcu wolne od szkoły. Siadamy przy stoliku w „Papa Cafe” i zamawiamy kremówkę. Spoglądamy na zdjęcia Jana Pawła II i wspominamy jaki był, co mówił. W końcu nasze myśli i słowa podążają do wizyt Papieża w Krośnie. Zastanawiamy się, czy są dzisiaj  w nas owoce  tego spotkania sprzed lat.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie obraz.png

Ks. Sebastian: Kiedy pod koniec czerwca dowiedziałem się, że idę posługiwać do sanktuarium św. Jana Pawła II w Krośnie, w pierwszej chwili ucieszyłem się i odczułem wewnętrzny pokój. Zaraz po tym przyszła myśl: „Postaraj się w jak największym stopniu szerzyć kult św. Jana Pawła II”. Próbując się z tym zmierzyć, uświadomiłem sobie, że różne drogi mogą pomóc w przypomnieniu osoby i nauczania naszego Rodaka.

Ks. Paweł: Przez rok pracy tutaj rodziły się w moim sercu podobne pragnienia. Powoli narastała we mnie chęć wzbogacenia nabożeństwa do św. Jana Pawła II, myślałem o tym, aby  wprowadzić coś, co skuteczniej trafiłoby do serc osób mojego pokolenia.

Ks. Sebastian: Kilka dni temu, podczas jednej z porannych kaw kapłanów, ks. Proboszcz również wspomniał o tym, aby ożywić wtorkowe nabożeństwo do św. Jana Pawła II. Właśnie na to czekałem. Rozpoczęły się rozmowy… I modlitwa…

Ks. Paweł: Klęcząc przed obrazem św. Jana Pawła II, pytałem, co zrobić, aby nasze pomysły były dobrze ukierunkowane. Pytanie było proste: Janie Pawle, co mamy zrobić? Wówczas przyszła odpowiedź, że w naszym Sanktuarium mamy modlić się za rodziny. Dzisiaj bardzo często napotykają one trudności. Było to dla mnie jak objawienie — przecież Papież bardzo dużą część swojej duszpasterskiej posługi kierował właśnie do rodzin.

Ks. Sebastian: W pełni się z tym zgadzam. Od czasu seminarium chciałem przeczytać wszystkie katechezy św. Jana Pawła II: „Mężczyzną i niewiastą stworzył ich — teologia małżeństwa”. Przez kilka lat ciężko było mi się do tego zmobilizować. Wolny czas podczas pandemii zachęcił mnie do lektury. Szybko zauważyłem niesamowitą głębię tych katechez oraz ich aktualną potrzebę. Sam Papież Franciszek, podczas kanonizacji św. Jana Pawła II,  nazwał Go patronem rodzin.

Ks. Paweł: Podczas modlitwy do św. Jana Pawła II prosiłem o jakiś szczególny znak, który pozwoliłby wyróżnić to nabożeństwo. Wtedy na myśl przyszły  mi zdjęcia. One przypominają ulotne chwile i  bliskich nam ludzi, których teraz może przy nas nie być.

Podczas wizyty przy grobie Papieża, uderzyła mnie liczba zdjęć i listów tam pozostawionych. Wiedziałem, że za każdym z nich stoi konkretna ludzka historia i prośba o pomoc skierowana do Papieża.

Właśnie dlatego nowa forma nabożeństwa ku czci św. Jana Pawła II będzie polegała na przynoszeniu zdjęcia swojej rodziny i dobrowolnego zostawienia go  przy relikwiach i obrazie Papieża. Będzie miało też miejsce oddanie swojej rodziny wstawiennictwu  św. Jana Pawła II.

Ks. Sebastian: Myślę, że to świetny pomysł nawiązujący do zdjęć z Watykanu. Naszą nowennę ubogacimy możliwością usłyszenia głosu Papieża. Stałym punktem będą też prośby i podziękowania przynoszone przez ludzi na karteczkach oraz przesyłane drogą wirtualną. Zwieńczymy je litanią do św. Jana Pawła II.

Ks. Paweł: Istotnym punktem nabożeństw będzie ogólne błogosławieństwo relikwiami. Po nim chętni będą mogli podejść i zawierzyć w cichej modlitwie swoich bliskich oraz  pozostawić w wyznaczonym miejscu fotografie.

Ks. Sebastian: W każdy drugi wtorek miesiąca, podczas którego zawierzać będziemy  rodziny , do naszej wspólnoty zaprosimy kapłana, który wygłosi tematyczną homilię, opartą na nauczaniu Papieża Polaka.

Ks. Paweł: Moim pragnieniem jest, aby w nabożeństwo zaangażowali się parafianie dzieląc się swoimi talentami. Zachęcam do współtworzenia tego spotkania ze św. Janem Pawłem II: scholę, bractwo św. Jana Pawła II, ministrantów, młodzież, członków grup parafialnych. Wspólnie uczyńmy drugi wtorek miesiąca wyjątkowym.

KREMÓWKA zjedzona, plan ustalony, idziemy pracować…

Możliwość komentowania jest wyłączona.